Necia | 2016-05-05 00:50
Bardzo dziękuję za wsparcie i miłe słowa tego mi chyba trzeba było bo ostatnie lata nie są łatwe dla mnie trzymam wszystko w sobie A na zewnątrz staram się nie okazywać żalu i bólu wiem że czasami coś mnie zirytuje i ktoś obrywa rynkoszetem mam ochotę czasem krzyczeć ale po co i tak mnie nikt nie usłyszy, ktoś kto może pomóc niestety. Wiem muszę żyć ale jest cholernie ciężko i boli . Mam dwie córcie i pragnę im uchylić nieba dla mnie rodzina jest najcenniejsza , bezcenna dla całej rodziny i każdego z osobna oddałabym życie pewnie jak każdy z nas człowiek . Ale takiego człowieka jak mój tatuś to nigdy nie spotkałam to złoty człowiek o ciepłym złotym sercu nigdy o sobie nie myśli nawet teraz chciałby coś pomóc czasem komuś ale nie jest już w stanie choć się rwie do tego oj ciężko o tym pisać ... szkoda że nie możemy pisać na Tym forum o dobrych rzeczach i wiadomościach o nowych dostępnych terapiach itp ale czekam i będę czekać na dobre wieści ! :-) dziękuję Pani Iwonko za dobre słowa i serce !!!,pozdrawiam.
Iwona | 2016-05-05 14:53
Kochana Moja!doskonale rozumiem Pani ból i rozczarowanie.Ja przechodziłam przez to dwadzieścia lat temu.Mój ojciec też był wspaniałym człowiekiem ,poza tym w wypadku samochodowym zginol mi brat ,był taki młody miał zaledwie 27 lat.Też wspaniały wartościowy człowiek uczynny aż do bólu.Tak jak Pani widzi ,też nie jest mi leekko.Nie mam już nikogo ,wszystkie najukochańsza dla mnie osoby niestety odeszły.Niech się Pani nie zamyka w sobie,bo to do niczego dobrego nie prowadzi.Proszę mi wierzyć ,ja to wiem z własnej autopsji,dlatego jeśli będzie miała Pani ochotę się wyglądać ,chętnie posłucham .Niestety ja do dzisiaj nie mam komu się wyżalić,ponieważ wszyscy nibi przyjaciele okazali się do d.........!Jest to przykre jak nie ma się rodziców , rodzeństwa dosłownie nikogo.Teściów nawet nie znałam ponieważ mąż został sam w wieku 19 lat.Czasami jak mnie dopadnie ,to zabieram moja kochana jamniczke i idziemy na spacer.To tyle nie chciałabym przynosząc,co się tyczy Pani tatusia to bardzo dobrze ,że ma chęci pomocy.Myślę ,że to Go trzyma przy życiu.Jestem przekonana ,że mimo niepełnosprawności tatka,jeszcze dluugo będziecie cieszyć się sobą.,czego z całego serca życzę.Nie wiem z jakiej części Polski Państwo pochodzą ,ale czuję jakbym rozmawiała z kimś mieszkającym bardzo blisko .Całuje mocno wszystkich niech Pań BogWam błogosławi.
Necia | 2016-05-06 00:48
Jest Pani wyjątkowa ! Taka serdeczna i kochana czuję jakbym rozmawiała ze starszą siostrą której nie mam ! Jak tak czytam o Pani życiu to baaardzo dobrze to rozumiem ,może mamy podobne życie z pewnymi wyjątkami ja mam brata, młodszego ,mam również jamniczke i yoreczka i również moi przyjaciele się odwrócili tzn jak im byłam potrzebna to dzwonili o każdej porze dnia i nocy mogli na mnie liczyć niestety jak im życie się polepszylo zapomnieli o mnie .... trudno widocznie nie byli przyjaciółmi tylko znajomymi chyba tak to prawda jest to przykre bo rozczarowanie boli. Dobrze że są takie osoby jak Pani ciepłe i serdeczne !!! :-) Ja jestem z województwa Mazowieckiego między Warszawą a Białymstokiem. Przykro mi że nie ma Pani bliskich osób już .... brata, taty... to Wielka strata Jak ukochanych osób już nie ma blisko .... Bardzo dziękuję za te słowa bardzo ciepłe . Super że się poznałyśmy tylko szkoda że w takich okolicznościach . Pozdrawiam Panią i calutką rodzinkę oraz jamniczke !!! :-)
Iwona | 2016-05-06 15:01
Droga Necio!Twoje słowa są jak balsam na zraniona duszę,tyle ciepła i serdeczności nie słyszałam już dawno.W tak młodym wieku mieć taką dojrzałość zyciowa, to rzadkość ,a i serca Ci kochana nie brakuje(mam nadzieję że nie obrazisz się jak przejdziemy na Ty)Dzieła nas kilometry ,ja mieszkam w pierwszej stolicy Polski,a tak dużo łączy.Obydwie mamy dwie córki jak pisałas wcześniej jesteś po operacji macicy ,ja też .Do tego mamy tej samej rasy psy tzn;ja chciałam też mieć górka.Widzisz kochana coś w tym jest.Może będziemy kiedyś miały okazję poznać się osobiście.Gdybyś kiedykolwiek była w okolicy Gniezna to bardzo miło by mi Ciebie gościć (a jest co zwiedzać ,kościołów ci u nas dostatek).To Ci mówi żona dziadka.Necia jak już wcześniej pisałam włączamy się w akcję bombardowania Ministerstwa tzn;mi pismo obiecał już napisac mojej matki brat ,on jest prawnikiem ,więc lepiej to zrobi niż ja .Do tego do akcji mam nadzieję że przyłączy się kuzynostwoDwie kuzynki i dwóch kuzynów to lekarze interniści.Dwoje z nich już wstępnie udzieliło mi poparcia,a może też jako lekarze coś od siebie napiszą.tego jeszcze nie wiem.Jeszcze moja lekarka rodzinna też może się uda do tego pomysłu namówić.Znamy się od czasów kiedy w trzy startowalysmy do medyka.To już pomału się realizuje ,nie wim co to da ,ale spróbować warto.Jest to w tej chwili dla mnie sprawa priorytetowa,tym bardziej że mojej Mark siostra ,której zawdzięczam życie ma też objawy poczatkowj fazy tej wstrętne choroby!U niej narazie w tk. obraz mlecznej szyby,dostaje encorton.Też bardzo szybko się męczy ,czasami suchy kaszel,do tedo wziewki. Jak tam tatko się czuje?,bo pewnie taka zmiana temperatury nieza bardzo służy.Przepraszam za błędy ale już oczy mam rozbiegane,a i ciśnienie u mnie bardzo wysokie.Ale nie ma co narzekać ,ale luja i do przodu.😀
Iwona | 2016-05-06 18:40
PS. Necio jak tak patrzę na swojego męża który jest tylko trzy lata młodszy od Twojego tatusia ,to aż mnie serce ściska ,że spotkala go taka choroba .Mam nadzieję ,że tatko nie pali.Całuje mocno
Alicja | 2016-05-06 20:43
Witam,moze ktos mi pomoze w diagnozie bo nie bardzo wiem czy to jest wloknienie pluc bo lekarze za bardzo nie wiedza,tak mam opisany tomograf( w obu plucach zageszczenia srodmiazszowe o charakterze mlecznej szyby oraz siateczkowatych i drobnoguzkowych tworzacych zwiewne ogniska w placie srodkowym,jezyczku,dolnych partiach platow gornych oraz w segmentach VI obu pluc w centralnej i obwodowej partii.W obrebie obszarow zageszczen zawsze widoczne jest drozne,powietrzne o nieco poszerzonym swietle oskrzele co swiadczy o wloknieniu zmian. Obraz taki mozebyc zwiazany z nawracajacymi przewleklymi krwawieniami do pecherzykow plucnych,wykladnikiem srodmiazszowego wloknienia np. w niespecyficznym srodmiazszowym zapaleniu pluc,BOOP,w przebiegu chorob tkanki lacznej.drzewo oskrzelowe prawidlowo drozne.Potem mialam pobierany wycinek pluca do badania i wtaki mam opis;tkanka plucna z obecnosca rozproszonych srodmiazszowych zwloknien i licznych wlokniejacych i niewykazujacych cech martwicy ziarniniakow nablonkowatokomorkowych z komorkami wielojadrowymi olbrzymimi. Tak mialam opisane i kazali mi zglosic sie do pulmunologa,bylam i ma brac sterydy.bardzo sie boje sterydow i tej choroby
Necia | 2016-05-06 21:10
Do Iwonki!!!! Bardzo mi miło ja mam na imię Aneta ! Tak bardzo ale to bardzo Ci dziękuję za całe serce i zaangażowanie w tą sprawę naprawdę suuuuuuper !!!! Aż mi samej ciśnienie skoczylo ! Im nas więcej tym lepiej może jak to tak się nagłośni to w końcu ktoś usłyszy zainteresuje się !!!! Modlę się o to A już traciłam wiarę we wszystko i wszystkich ! Iwonko jesteś jak jakiś Anioł , znak od Boga o który błagam od dawna !!!! Niezmiernie się cieszę że się poznalysmy :-) * Gniezno piękne miasto kiedyś tam byłam właśnie z Tata bo jak mówiłam jeździł autobusami i woził wycieczki krajowe i zagraniczne A ja często jeździłam z nim . Dziękuję za zaproszenie , jak tylko z Tatą trochę będzie lepiej i może coś wskóramy z tą refundacją to pomyślimy o bliższym spotkaniu jestem za :-) Dziękuję kochana moja za WSZYSTKO ! Twoje słowa dużo dla mnie znaczą ! Dziękuję dziękuję dziękuję :-* znajdziesz mnie poprzez Facebook na grupie Oxygen . Pozdrawiam A.Ł
Necia | 2016-05-06 21:32
P.S. DO IWONA. Tata niedawno wyszedł ze szpitala tzn tydzień temu był trzy tygodnie na oddziale rehabilitacji narządu ruchu A palić nie pali bo ja jestem jego sierżantem :-) myślę że zrozumiał to że mu szkodzą jeszcze 2/3 lata temu to popalał ukradkiem przede mną ale jestem dobrym szpiegiem i prosiłam go żeby to rzucił jak nie dla siebie to dla mnie bo martwię się o jego zdro
wie i go kocham myślę że zrozumiał :-) oj Iwonko dałaś mi kopa do działania bo już tracilam siły ! Dzięki wielkie!
Necia | 2016-05-06 21:40
Iwono Mój Tato też miał W obrazie tk fazę wczesną bez plastra miodu ale boje się że ta choroba postępuje bo więcej ostatnio kaszle ....:-( nie ma sterydow tylko wziewy . Musimy działać nasi bliscy potrzebują prawdziwego leczenia i w miarę skuteczną ! Pozdrowienia dla Ciebie i wszystkich !
Iwona | 2016-05-06 22:06
Do Anetki! Jak już Tobie wspomniałem petycja w 100% będzie wysłana tak jak obiecałem i nie masz mi za co dziękować.Jest jeszcze mała nadzieja w nagłośnieniu problemu w telewizji.Jak Ci wcześniej wspomniałem mojej matki siostra też jest na początku tej choroby,a jej córka ,która zresztą wychowałem ma męża którego kolega jest dziennikarzem w Poznaniu(w bardzo znanej stacji)Jak dzisiaj u niej byłam to szczerze ja nastraszylam .Powiedziałam jej żeby naklonila swojego męża w sprawie nagłośnienia tej sprawy,bo inaczej nie będzie jej stać na leczenie matki.Nawet nie wiesz Anetki jak bardzo się przestraszyła ,a biorąc pod uwagę ,że jest oszczędna inaczej ,myślę że może coś wykombinuje .Kochana Moja tej drugiej rzeczy nie mogę Tobie obiecać ,bo nie mam na to wpływu.Jeśli nawet dzięki pomocy Boga by się ruszyło ,to i tak będziecie mi potrzebni Anetko!Zrobię wszystko co tylko w mojej mocy przyrzekam to na własne życie.Mam dług Bogu do spłacenia,,tzn; wdzięczność za męża i dzieci .Napisz jak się czuje tatko?
.
Interna.com.pl › forum chorób + mapa + info